Wegetariańska lasagne

Wegetariańska lasagne na dwa sosy – pomidorowo-warzywny oraz ze szpinakiem i ricottą

Dlaczego ta lasagne jest wyjątkowa

Są takie przepisy, które powstają trochę przypadkiem, a potem zostają z nami na długo. Ta wegetariańska lasagne jest właśnie jednym z nich. Powstała z potrzeby zrobienia czegoś prostego, sycącego i pełnego smaku bez mięsa, ale z charakterem. Połączenie pomidorowo-warzywnego sosu z kremowym sosem szpinakowym na bazie ricotty okazało się strzałem w dziesiątkę. To danie, które pachnie domem i spokojnym gotowaniem, bez pośpiechu.

Kto pokocha ten przepis

To jedna z tych potraw, które równie chętnie zjedzą osoby na diecie roślinnej, jak i ci, którzy na co dzień nie wyobrażają sobie obiadu bez mięsa. Ta wegetariańska lasagne jest sycąca, aromatyczna i naprawdę smaczna. Idealna na rodzinny obiad lub kolację z bliskimi.

Wegetariańska lasagne
Wegetariańska lasagne na dwa sosy – pomidorowo-warzywny oraz ze szpinakiem i ricottą

Składniki

Z tego przepisu wychodzi 6 porcji. Poniżej znajdziesz listę składników z podziałem na sosy.

Sos pomidorowy

  • Passata pomidorowa 600-700g
  • 1 duża cebula
  • 1 mała papryka (czerwona lub żółta)
  • 1 średnia marchewka
  • 2-3 łodygi
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju

Sos szpinakowy z ricottą

  • szpinak świeży ok 400g (może być też 300 lub 500 jak lubisz)
  • ricotta 500 g
  • czosnek 3 duże ząbki
  • gałka muszkatołowa
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju

Sos beszamelowy

  • mleko 600 ml
  • mąka pszenna 3 łyżki
  • masło 3 łyżki
  • sól
  • gałka muszkatołowa

Pozostałe składniki

  • płaty lasagne (u mnie wyszło około 18 płatów)
  • ser żółty cheedar wiórki 200g
  • parmezan 50g (lub inny ser w podobnym typie)
  • oliwa do wysmarowania formy

Krok po kroku

Takie przepisy lubię przygotowywać bez pośpiechu – warzywa kroję wcześniej, i odkładam na bok. Drewniana deska na blacie to dla mnie znak, że to będzie domowe gotowanie, a nie szybki obiad. Jeżeli lubisz korzystać z solidnych drewnianych desek i tak jak ja uwielbiasz rustykalny klimat to zachęcam co przeglądnięcia naszych desek do krojenia z ozdobnymi wzorami w sielskim klimacie.

Drewniana deska do krojenia ozdobna
Ozdobna deska – Kogut
Drewniana deska do krojenia ozdobna
Ozdobna deska – jaskółki
Drewniana deska do krojenia ozdobna
Ozdobna deska – Grzybki

Zaczynamy od sosu pomidorowego

Cebulę i paprykę kroimy w drobną kostkę. Marchewkę ścieramy na średnich oczkach a selera naciowego kroimy na cienkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy masło i zaczynamy podsmażać cebulkę. Po 2 minutach dodajemy marchewkę i selera a po kolejnych 3 minutach dodajemy paprykę i smażymy całość jeszcze przez 3 minuty stale mieszając.

Następnie dodajemy passatę pomidorową i całość dusimy pod przykryciem około 15-20 min na średnim ogniu. Długość duszenia dostosuj do preferowanej twardości warzyw. Pod koniec dodaj sól i pieprz tyle ile lubisz.

TIP: Jeżeli chcesz możesz dodać także zioła typu bazylia, oregano. Ja u siebie nie daje ale ich obecność na pewno nie zaszkodzi.

Gdy sos pomidorowy się dusi przejdźmy do przygotowania kolejnego czyli szpinakowego. Szpinak płuczemy pod bieżącą wodą. Czosnek obieramy i kroimy na plasterki lub przeciskamy przez praskę. Na patelni rozgrzewamy masło i wrzucamy czosnek i mieszamy. Po chwili (max 1 minuta) wrzucamy szpinak i regularnie mieszamy aż zacznie wyglądaj jakby był w pełni zblanszowany. Dodajemy startej gałki muszkatołowej, soli i pieprzu i odstawiamy do wystygnięcia.

Gdy szpinak wystygnie wymieszaj go z ricottą. W razie potrzeby dopraw jeszcze solą (pamiętaj że makaron wchłonie sporo soli).

Dwa sosy mamy już gotowe. Możemy wiec przejść do przygotowania sosu beszamelowego. W tym celu roztapiamy masło i cały czas mieszając dodajemy mąkę. Gdy mąka jest już dodana podsmażamy całość na średnim ogniu jeszcze 2 minuty cały czas mieszając. Następnie stopniowo dodajemy mleko i mieszamy aż do uzyskania kremowej, gładkiej i zagęszczonej konsystencji. Na końcu doprawiamy solą i gałką muszkatołową.

Wszystko gotowe. Możemy więc przejść do przygotowania lasagne.

Włączamy piekarnik na 185 stopni gór dół. Przygotuj naczynie żaroodporne (u mnie jest to forma ok 30×20 cm) i wysmaruj dno oliwą. Wszystko gotowe. Zaczynamy przekładanie!

Na dno naczynia rozłóż warstwę sosu beszamelowego. Następnie ułóż płaty makaronu lasagne i zaczynamy przekładanie:

  1. warstwa sosu pomidorowego
  2. warstwa beszamelu
  3. płaty lasgne
  4. warstwa sosu szpinakowego
  5. parmezan
  6. płaty lasagne

I tak do wykończenia sosów. U mnie wyszły 2 warstwy z sosem pomidorowym, dwie z sosem szpinakowym oraz górna warstwa z sosu pomidorowego oprószona grubą warstwą sera cheedar.

Wegetariańska lasagne
Wegetariańska lasagne na dwa sosy – pomidorowo-warzywny oraz ze szpinakiem i ricottą

Tak przygotowaną lasagne przykryj folią aluminiową lub przykrywką od naczynia i piecz przez około 45 min. Po tym czasie zdejmij folię i zapiekaj jeszcze 15-20 min.

Gdy ser się już zarumieni na złocisto i przypiecze na chrupiąco wyciągnij lasagne z piekarnika. Odczekaj 15 min przed jej krojeniem i podaniem.

Smacznego!

ryż z boczniakami

Przepis na epickie boczniaki z ryżem

ryż z boczniakami

Słowo wstępu będzie krótkie. Na prawdę warto wypróbować ten przepis. Jest prosty w wykonaniu, zdrowy (koniecznie poczytaj sobie o tym ile w sobie dobrego mają boczniaki jak i inne grzyby), a gotowe danie jest na prawdę pyszne!

Składniki

  • 500 g boczniaków
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 2 papryki (czerwona, żółta, zielona – do wyboru)
  • kawałek świeżego imbiru ok 2 cm (jeżeli nie masz użyj imbiru mielonego)
  • sezam (około 1 łyżki)
  • 2 łyżki masła klarowanego
  • 20-30 g sosu sojowego
  • 10 g octu ryżowego
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • ryż (polecam jaśminowy)
Boczniaki z własnej uprawy na słomianej kostce

Krok po kroku

Boczniaki kroimy w paski. W przypadku dużych okazów odcinamy twarde końcówki nóżek. Czosnek i imbir kroimy w cienkie plasterki, cebulę w pióra a paprykę w grubą kostkę (około 2×2 cm).

Od razu przygotowujemy sos mieszając ze sobą sos sojowy, ocet ryżowy, miód oraz skrobię ziemniaczaną. Sos należy dobrze roztrzepać aby nie było w nim żadnych grudek. Jeżeli wyda Ci się za gęsty dodaj nieco wody.

Jak składniki masz gotowe to możesz zacząć gotować ryż (wedle instukcji na opakowaniu). U mnie jest to ryż jaśminowy. Na pewno sprawdzi się też odmiana basmati. To danie ma nieco orientalny charakter dlatego warto zastosować do niego właśnie te wskazane rodzaje ryżu. Według mnie dodają one fajnego charakteru potrawie. Jeżeli masz zwykły ryż biały i nie chcesz kupować innego to po prostu go użyj 🙂

Na woku (jeżeli nie masz użyj zwykłej patelni) rozgrzej 1 łyżkę masła klarowanego. Podsmażaj dodając kolejno cebulę (ok 2 minuty), czosnek (1 minuta), imbir i sezam (1 minuta) i na koniec paprykę 2-3 minutki (papryka ma zachować chrupką konsystencję dlatego nie chcemy jej smażyć zbyt długo). Jak warzywa są gotowe przekładamy je do miski i czyścimy woka.

Teraz czas podsmażyć boczniaki. W woku roztapiamy drugą łyżkę masła klarowanego i wrzucamy boczniaki. Masło powinno być dobrze nagrzane. Tak żeby grzyby zaczęły się od razu smażyć ale jednocześnie, żeby się nie przypalały. Boczniaki smażymy 2-3 minuty często mieszając aby się nie przypaliły. Pamiętaj też żeby ich nie solić. Puszczą wtedy wodę i zrobią się ciapowate. My chcemy aby zachowały fajną jędrną konsystencję miejscami podsmażoną na złocisto.

Gdy boczniaki mamy już gotowe to dodajemy do nich przygotowane warzywa i podsmażamy je razem na średnim ogniu około 1 min. Następnie dodajemy sos (przemieszaj go jeszcze raz przed wlaniem do woka) i znowu podsmażamy 1 max 2 min cały czas mieszając. Sos z boczniakami jest gotowy!

Podajemy go z ryżem i posypujemy sezamem lub szczypiorkiem do ozdoby.

ryż z boczniakami

Jeżeli skusisz się na wykorzystanie tego przepisu, będzie mi miło jak się tym ze mną podzielisz. Znajdziesz mnie na Facebooku lub Instagramie.

Smacznego!

boczniaki

Boczniaki, gdzie szukać oraz 5 pomysłów na pyszne dania

Pierwszy zbiór własnych boczniaków wyhodowanych na kupnym balocie

Zanim przejdę do przedstawienia moich ulubionych przepisów na boczniaki, słowem wstępu chciałabym króciutko zareklamować te grzyby. Dlaczego warto wprowadzić je do jadłospisu oraz gdzie możemy ich szukać.

Dlaczego warto?

Boczniaki to naprawdę super grzyby. Są smaczne, łatwe w przygotowaniu a do tego to świetne źródło białka oraz wielu witamin. Dostarczają one do organizmu: kwas foliowy, witaminy z grupy B, aminokwasy, sole mineralne, potas, żelazo a to tylko niektóre z ich właściwości odżywczych!

Dzięki tak dużej zawartości samych dobrych rzeczy, grzyb ten uważany jest jako lecznicy. Plus jest nisko kaloryczny. Z tego względu przy odpowiednim sposobie przygotowania może pojawić się w diecie osób, które chcą zrzucić wagę. Same zalety 🙂

Porcjowanie świeżo zebranych boczniaków do różnych potraw

Gdzie szukać?

Są trzy (przynajmniej mi znane) sposoby na pozyskanie tego grzyba:

  1. Najprostszy to zakup boczniaków w sklepie. Jest to wygodne rozwiązanie ale pamiętaj aby dobrze przyglądnąć się grzybom w opakowaniu. Nie raz kupowałam boczniaki i niestety tutaj bywa różnie z jakością lub/i świeżością. Wybieraj te o jednolitym kolorze, które wyglądają na jędrne i świeże. W paczkach lubią też być owady lub inne zanieczyszczenia dlatego zachęcam do wnikliwego przepatrzenia zawartości. Grzyby w paczce powinny być czyste.

  1. Balot do samodzielnej hodowli tego grzyba. Jeżeli masz warunki i chęci do spróbowania to jest to naprawdę super sprawa. Można go nabyć lokalnie (u nas na wiosnę są dostępne w sklepie ogrodniczym) lub przez Internet. Jego koszt to ok 35-50 zł. Od kilku lat kupuje taki balot na wiosnę i uzyskuje z niego około 4 kg grzybów w 3 wyrzutach. Pierwszy wyrzut jest najbardziej intensywny, kolejne jak dobrze zadbamy o balot są możliwe ale trzeba się liczyć z tym, że nie będą już tak obfite. Mimo to warto. Wyrzuty następują około 2-3 tygodnie po poprzednim, także mamy czas żeby wykorzystać pierwszą turę zanim pojawi się kolejna. Sama uprawa jest banalnie prosta. Balot to gotowy produkt w postaci słomianej kostki przerośniętej grzybnią. Jedyne co Ty musisz zapewnić to odpowiednie warunki do wzrostu tego grzyba czyli:
    • miejsce z ograniczonym dostępem do słońca,
    • nie za wysoką temperaturę,
    • dużą wilgotność powietrza (można też go zraszać lub pod balotem umieścić pojemnik z wodą).

W moim przypadku sprawdził się stary garaż gdzie światła dociera niewiele oraz panują optymalne warunki wilgoci w powietrzu. Zachęcam spróbować, zbiory takich grzybów przynoszą dużo radości a i ich jakość jest naprawdę wysoka.

Młode boczniaki na kupnym balocie, za kilka dni będą już gotowe do zbioru
  1. I na koniec wisienka na torcie czyli zebranie tego grzyba w lesie. Tak dokładnie w lesie! Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy , ale boczniaki to popularnie występujące grzyby w naszych polskich lasach. W tym roku po raz pierwszy spotkałam tego grzyba w naturze koło naszego domu. Radości było co nie miara. Boczniak ostrogowaty jest łatwym grzybem do rozpoznania co jest jego dodatkowym atutem. Mimo to pamiętaj, że jeśli nie znasz się na grzybach przed spożyciem samodzielnie zebranych boczniaków zasięgnij opinii u wytrawnego grzybiarza aby uniknąć pomyłki.
Pierwsze boczniaki znalezione przeze mnie w lesie
Zbiór boczniaków zebranych w lesie, w sumie wyszło ponad 3 kg!

Co można zrobić z boczniaków?

Przepisów jest mnóstwo. Boczniaki można smażyć, gotować, dusić a także marynować. Poniżej dzielę się z moimi ulubionymi przepisami po które sięgam dość regularnie. Mam nadzieje, że będą one inspiracją do wprowadzenia tego grzyba do Twojego jadłospisu.

  1. Pieczone boczniaki z sosem pieczeniowym wedle przepisu od Rozkosznego.

To danie to prawdziwy sztos. Jest nieco czasochłonne ale jednocześnie proste w przygotowaniu. Boczniaki są marynowane a następnie pieczone w piekarniku, do tego przygotowujemy puszyste puree z ziemniaków a całość dopełniamy wegetariańskim sosem pieczeniowym którego smak to prawdziwe niebo w gębie. Link do oryginalnego przepisu zostawiam poniżej.

Pieczone boczniaki z sosem pieczeniowym

Boczniaki w sosie pieczeniowym
  1. Makaron chow mein z boczniakami

Ten przepis to dla mnie kompletne zaskoczenie. Niesamowite jest to jak szybko oraz z jakich prostych składników można zrobić coś tak pysznego. Danie jest banalnie proste w przygotowaniu. My przygotowujemy je w woku ale zwykła patelnia też da radę. Robiłam je wiele razy i za każdym razem wychodzą tak samo smaczne. Link do oryginalnego przepisu zostawiam poniżej.

Makaron chow mein z boczniakami

Boczniaki z makaronem chow main
  1. Boczniaki panierowane w płatkach kukurydzianych

Tym razem to mój autorski przepis. Mówię na nie stripsy z boczniaków bo jakoś tak przypominają mi te tradycyjne z kurczaka. Boczniaki wychodzą smaczne, chrupiące i mogą zastąpić mięsny element posiłku tj. kotlet, kawałek kurczaka itp.

Składniki:

  • boczniaki
  • mąka
  • jajko/jajka
  • olej
  • płatki kukurydziane
  • sezam
  • czosnek granulowany,
  • papryka słodka wędzona
  • kurkuma
  • sól i pieprz
  • opcjonalnie gałka muszkatołowa

Przygotowanie:

Płatki kukurydziane kruszymy. Jeżeli chcesz aby gotowy boczniak miał chrupiącą panierkę to płatki najlepiej pokruszyć tak aby miały różnorodną strukturę od części płatków pokruszonych na pół, przez bardziej skruszone ale dalej nie miałkie po sypką konsystencję. Do pokruszonych płatków dodaj trochę sezamu. Doda on fajnego smaczku całości.

Mąkę wymieszaj z przyprawami. Nie oszczędzaj na czosnku, papryce, soli i pieprzu. To najważniejsze przyprawy pod kątem smaku.

Jajko roztrzep i ewentualnie dodaj trochę soli i pieprzu.

Jak mamy przygotowane powyższe ,to zaczynamy panierowanie. Tutaj tradycyjnie najpierw obtaczamy grzyby w mące, potem w jajku i na końcu w płatkach kukurydzianych. Ważne! Grzyby nie mogą być mokre. Jeżeli były płukane to należy je porządnie wytrzeć przed panierowaniem.

Opanierowane grzyby zalecam zostawić na 10 min przed wrzuceniem na olej. Panierka wtedy fajnie się wiąże i mniej odpada przy samym smażeniu.

Po odstaniu, wlewamy olej na patelnię i smażymy. Oleju powinno być mniej więcej tyle co przy smażeniu placków ziemniaczanych (nie za mało nie za dużo). Olej mocno rozgrzewamy a zaraz po wrzuceniu boczniaków skręcamy moc na średnią (tak aby olej lekko bulgotał, jednocześnie nie przypalając panierki). Smażymy do uzyskania złocistego koloru.

Boczniaki panierowane w płatkach kukurydzianych
  1. Flaczki z boczniaków

Przyznam szczerze, że robiłam je wielokrotnie ale każdorazowo z innego przepisu. Na Internecie można znaleźć ich wiele. Poniżej podpinam jeden przykładowy. Taka zupa to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych flaków. Nie należy się nastawiać, że będzie to odwzorowanie 1:1 ale mimo to warto jej spróbować ponieważ jest smaczna i zdrowa.

Flaczki z boczniaków

  1. Pasztet wegetariański z boczniakami

Przepisów na pasztet z wykorzystaniem boczniaków jest mnóstwo. Ale jest jeden przepis, który zasługuje na wyróżnienie. A jest to przepis na luksusowy pasztet wegetariański ponownie od wspomnianego już wcześniej Rozkosznego. Ten pasztet naprawdę zasługuje na swoją nazwę oraz na naszą uwagę. Jest to potrawa niebanalna a zarazem naprawdę pyszna. Od siebie mogę dodać tylko mały tip. Jeżeli planujesz zrobić pasztet na 1-2 osoby to zalecam wykonanie przepisu z wykorzystaniem połowy składników. Z oryginalnego przepisu wychodzi całkiem spora porcja. Tutaj jeszcze jedna ciekawostka. To danie nie wymaga pieczenia! Pasztet uzyskujemy poprzez schłodzenie go w lodówce.

Luksusowy pasztet z boczniakami

To już koniec moich top 5 sprawdzonych przepisów na wykorzystanie boczniaków. Mam nadzieję, że zachęciłam Cię do spróbowania wykorzystania ich u siebie w kuchni. Ja sama co roku poszerzam możliwości ich wykorzystania. I cieszę się jak dziecko gdy wypróbuje kolejny przepis, który okazuje się kolejnym hitem.

Jeżeli powyższe przepisy do Ciebie nie przemawiają to warto poszukać innych. A jest w czym przebierać!

Tutaj mała wskazówka ode mnie. Boczniaki są często wykorzystywane w kuchni wegańskiej lub wegetariańskiej jako zamiennik mięsa. Dlatego sporo przepisów z ich wykorzystaniem można znaleźć np. u blogerów, który promują tego typu kuchnię.

Jeżeli skusisz się na wykorzystanie któregoś z przepisów, będzie mi miło jak się tym ze mną podzielisz. Znajdziesz mnie na Facebooku lub Instagramie.

Pozdrowienia i powodzenia!

Domowe cebularze

Cebularz czyli drożdżowy placek z cebulowym farszem

Świeżutki domowy cebularz na pewno zasmakuje każdemu kto lubi cebulę (wiem ta informacja może być zaskakująca :-)) . Mimo, że jest to prosta przekąska, to jej walory smakowe są zaskakująco wysokie. Dlatego jeżeli jeszcze nie jadłeś, albo jadłeś ale kupne to zachęcam do spróbowania bo warto!

Trochę historii i legenda

Przysmak ten wywodzi się z rejonów koło Lublina. I tam na co dzień wypiekany jest przez lokalne piekarnie. Przypisywany jest on XIX wiecznej kuchni Żydowskiej, a popularność i uznanie wśród polskiej ludności zyskał w okresie między wojennym.

Choć jego powstanie datuje się na XIX w., to dla smaczku warto wspomnieć też o legendzie. A ta głosi, że pierwszy cebularz był przyrządzony przez żydówkę Esterkę dla zmęczonego łowami Kazimierza Wielkiego. Kobieta żyjąc skromnie nie miała czym ugościć takiego niespodziewanego gościa, więc w pośpiechu wyrobiła drożdżowe ciasto formując z niego placek i dodając do niego cebulowy farsz posypany makiem.

Nie wiem jak Ty ale ja wolę wersję z legendy 🙂

Myślę, że narobiłam Ci już smaka więc przejdźmy do sedna

Składniki na 6 cebularzy:

Ciasto:

  • 300 gram mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mleka
  • 40 gram masła
  • 20 gram drożdży (świeżych)
  • 2 żółtka od jaj
  • 1 łyżeczka soli
  • białko z jajka do smarowania

Farsz:

  • 4-6 średnich cebul
  • 20-30 gram masła
  • łyżka cukru (płaska)
  • sól (do smaku)
  • pieprz (do smaku ale powinno być sporo)
  • mak jako posypka

Jak zacząć – krok po kroku

Poniżej rozpisałam podstawowe kroki:

  1. Wymieszaj ze sobą mąkę, sól i żółtko
  2. Masło roztopić, następnie dodać mleko i lekko podgrzać.
  3. Do mieszanki masła z mlekiem dodajemy pokruszone drożdże i mieszamy aż płyn będzie jednolity.
  4. Gotowy mix mieszamy z mąką i wyrabiamy ciasto aż wszystkie składniki się połaczą (powinno być lekko kleiste)
  5. Wyrobione ciasto przykrywamy (u nas folią spożywczą) i odkładamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość
  6. Gdy ciasto rośnie zabieramy się do robienia farszu
  7. Cebule kroimy w pióra, podsmażamy na maśle aż cebula będzie zeszklona. Dodajemy sól, cukier i pieprz i mieszamy. Gotowy farsz odkładamy na bok
  8. Gdy ciasto urośnie wyciągamy je z miski i dzielimy na 6 kawałków
  9. Z każdego kawałka formujemy okrągłe placki na wysokość około 1-1,5 cm z lekkim wgłębieniem na środku (miejsce na farsz)
  10. Po uformowaniu wykładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, i odkładamy w ciepłe miejsce na ok 30 min
  11. Gdy placki lekko podrosną, smarujemy je roztrzepanym białkiem i wykładamy farszem.
  12. Tak gotowe placki posypujemy makiem i wkładamy do piekarnika rozgrzanego na 200 stopni (góra dół)
  13. Czas pieczenia około 25 min (powinny być złociste)

Powyższy przepis jest inspirowany przepisem z książki “W staropolskiej kuchni i przy polskim stole” którą nabyłam w zeszłym roku na pchlim targu w Krakowie.

Będzie mi bardzo miło jak podzielisz się zdjęciem gotowych cebularzy i wrażeniami. A w przypadku publikacji na Facebook lub Instagramie koniecznie mnie oznacz abym mogła zobaczyć te efekty 🙂

Smacznego i powodzenia!

bułki domowe

Prosty przepis na pyszne domowe bułeczki

A gdyby tak rzucić wszystko i…. upiec domowe bułeczki 🙂

Nie wiem jak ty ale ja doskonale pamiętam zapach świeżego pieczywa, który rozchodził się przy piekarniach albo w sklepach po świeżej dostawie. Oczywiście odnoszę się tutaj do czasów mojego dzieciństwa gdzie pieczywo z piekarni miało zupełnie inny smak i zapach niż to co możemy kupić teraz.

Jeszcze do niedawna miałam sprawdzoną piekarnię z Krakowa, która wciąż wypiekała takie pieczywo i mimo upływu lat dalej zapach w tym miejscu był dosłownie nieziemski. Niestety to co dobre kiedyś się kończy i tak też stało się tutaj. Po śmierci jednego z wspólników piekarnia została zamknięta i tym sposobem utraciłam dostęp do pieczywa takiego jakie pamiętam z dzieciństwa…

Nie ma rady

Jak nie można kupić takiego pieczywa (lub jest to bardzo trudne) to zawsze można przyrządzić je samemu w domu. Tutaj się przyznam, że ja i jakiekolwiek wypieki to średnie połączenie. Nie mam ręki do ciasta ale za to ma ją Joachim. Tutaj świetnie się uzupełniamy w kuchni gdzie to czego ja nie umiem albo nie lubię robić, to robi on i odwrotnie.

I takim sposobem mam to ogromne szczęście smakować domowego pieczywa spod ręki Joachima, które no co by nie było jest o wiele lepsze niż to kupne. I właśnie dlatego chcę się podzielić przepisem aby jak najwięcej osób mogło zrobić takie bułeczki samemu. Gdzie oprócz pysznych bułek gwarantuje też ogromną satysfakcję, że zrobiło się je samemu w domu!

Ten przepis jest prosty i sprawdzony

Bułeczki z tego przepisu robiliśmy my ale także wiele innych osób z którymi podzieliliśmy się przepisem. Także przekazuje tu sprawdzony i prosty przepis.

Dodatkowo co jest bardzo istotne, dzięki zastosowaniu ziemniaków bułeczki wychodzą mięciutkie. A jest to sztuka co może wiedzieć każdy kto podchodził do wypiekania bułek, ponieważ te często robią się twarde i zbite. Tutaj nie powinno być tego problemu 🙂

No to co, czas przejść do konkretów.

Składniki:

  • mąka pszenna 400 gram
  • gotowane ziemniaki 100 gram
  • letnia woda spod ziemniaków 250 gram
  • drożdże świeże 30 gr (w temp. pokojowej)
  • oliwa 2 łyżki
  • cukier ok 8 gram
  • sól ok 8 gram
  • do posmarowania bułek żółtko z wodą + ulubiona posypka np. sezam

Jak zacząć – krok po kroku

Poniżej rozpisałam podstawowe kroki:

  1. Drożdże rozpuszczamy w wodzie.
  2. Następnie do mąki dodajemy ziemniaki, sól, cukier, oliwę oraz drożdże rozpuszczone w wodzie i zagniatamy składniki aż się połączą.
  3. Kolejno przykrywamy ciasto i odstawiamy w ciepłe miejsce. Czekamy aż wyrośnie (mniej więcej powinno podwoić swoją objętość).
  4. Jak ciasto już urośnie to dzielimy i formujemy na bułki. Z takiej ilości składników wychodzi około 8-9 bułek.
  5. Po uformowaniu przykrywamy ciasto i odstawiamy jeszcze raz na ok. godzinę.
  6. Po tym czasie nagrzewamy piekarnik na 200 stopni (góra dół).
  7. Czekając aż piekarnik się nagrzeje należy rozbełtać żółtko z niewielką ilością wody i posmarować nim bułki oraz posypać wybraną posypką.
  8. Bułki pieczemy około 18-25 min (zależnie od piekarnika)

I to cały przepis. Mam nadzieje, że zdecydujesz się spróbować samemu.

Będzie mi bardzo miło jak podzielisz się zdjęciem gotowych bułeczek i wrażeniami. A w przypadku publikacji na Facebook lub Instagramie koniecznie mnie oznacz abym mogła zobaczyć te efekty 🙂

Smacznego i powodzenia!

Back to Top
Poinformujemy Cię, gdy produkt pojawi się w magazynie. Zostaw poniżej swój prawidłowy adres e-mail.

Szukaj produktów

Produkt został dodany do koszyka
Compare (0)