Boczniaki, gdzie szukać oraz 5 pomysłów na pyszne dania

Zanim przejdę do przedstawienia moich ulubionych przepisów na boczniaki, słowem wstępu chciałabym króciutko zareklamować te grzyby. Dlaczego warto wprowadzić je do jadłospisu oraz gdzie możemy ich szukać.
Dlaczego warto?
Boczniaki to naprawdę super grzyby. Są smaczne, łatwe w przygotowaniu a do tego to świetne źródło białka oraz wielu witamin. Dostarczają one do organizmu: kwas foliowy, witaminy z grupy B, aminokwasy, sole mineralne, potas, żelazo a to tylko niektóre z ich właściwości odżywczych!
Dzięki tak dużej zawartości samych dobrych rzeczy, grzyb ten uważany jest jako lecznicy. Plus jest nisko kaloryczny. Z tego względu przy odpowiednim sposobie przygotowania może pojawić się w diecie osób, które chcą zrzucić wagę. Same zalety 🙂

Gdzie szukać?
Są trzy (przynajmniej mi znane) sposoby na pozyskanie tego grzyba:
- Najprostszy to zakup boczniaków w sklepie. Jest to wygodne rozwiązanie ale pamiętaj aby dobrze przyglądnąć się grzybom w opakowaniu. Nie raz kupowałam boczniaki i niestety tutaj bywa różnie z jakością lub/i świeżością. Wybieraj te o jednolitym kolorze, które wyglądają na jędrne i świeże. W paczkach lubią też być owady lub inne zanieczyszczenia dlatego zachęcam do wnikliwego przepatrzenia zawartości. Grzyby w paczce powinny być czyste.
- Balot do samodzielnej hodowli tego grzyba. Jeżeli masz warunki i chęci do spróbowania to jest to naprawdę super sprawa. Można go nabyć lokalnie (u nas na wiosnę są dostępne w sklepie ogrodniczym) lub przez Internet. Jego koszt to ok 35-50 zł. Od kilku lat kupuje taki balot na wiosnę i uzyskuje z niego około 4 kg grzybów w 3 wyrzutach. Pierwszy wyrzut jest najbardziej intensywny, kolejne jak dobrze zadbamy o balot są możliwe ale trzeba się liczyć z tym, że nie będą już tak obfite. Mimo to warto. Wyrzuty następują około 2-3 tygodnie po poprzednim, także mamy czas żeby wykorzystać pierwszą turę zanim pojawi się kolejna. Sama uprawa jest banalnie prosta. Balot to gotowy produkt w postaci słomianej kostki przerośniętej grzybnią. Jedyne co Ty musisz zapewnić to odpowiednie warunki do wzrostu tego grzyba czyli:
- miejsce z ograniczonym dostępem do słońca,
- nie za wysoką temperaturę,
- dużą wilgotność powietrza (można też go zraszać lub pod balotem umieścić pojemnik z wodą).
W moim przypadku sprawdził się stary garaż gdzie światła dociera niewiele oraz panują optymalne warunki wilgoci w powietrzu. Zachęcam spróbować, zbiory takich grzybów przynoszą dużo radości a i ich jakość jest naprawdę wysoka.

- I na koniec wisienka na torcie czyli zebranie tego grzyba w lesie. Tak dokładnie w lesie! Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy , ale boczniaki to popularnie występujące grzyby w naszych polskich lasach. W tym roku po raz pierwszy spotkałam tego grzyba w naturze koło naszego domu. Radości było co nie miara. Boczniak ostrogowaty jest łatwym grzybem do rozpoznania co jest jego dodatkowym atutem. Mimo to pamiętaj, że jeśli nie znasz się na grzybach przed spożyciem samodzielnie zebranych boczniaków zasięgnij opinii u wytrawnego grzybiarza aby uniknąć pomyłki.


Co można zrobić z boczniaków?
Przepisów jest mnóstwo. Boczniaki można smażyć, gotować, dusić a także marynować. Poniżej dzielę się z moimi ulubionymi przepisami po które sięgam dość regularnie. Mam nadzieje, że będą one inspiracją do wprowadzenia tego grzyba do Twojego jadłospisu.
- Pieczone boczniaki z sosem pieczeniowym wedle przepisu od Rozkosznego.
To danie to prawdziwy sztos. Jest nieco czasochłonne ale jednocześnie proste w przygotowaniu. Boczniaki są marynowane a następnie pieczone w piekarniku, do tego przygotowujemy puszyste puree z ziemniaków a całość dopełniamy wegetariańskim sosem pieczeniowym którego smak to prawdziwe niebo w gębie. Link do oryginalnego przepisu zostawiam poniżej.
Pieczone boczniaki z sosem pieczeniowym

- Makaron chow mein z boczniakami
Ten przepis to dla mnie kompletne zaskoczenie. Niesamowite jest to jak szybko oraz z jakich prostych składników można zrobić coś tak pysznego. Danie jest banalnie proste w przygotowaniu. My przygotowujemy je w woku ale zwykła patelnia też da radę. Robiłam je wiele razy i za każdym razem wychodzą tak samo smaczne. Link do oryginalnego przepisu zostawiam poniżej.
Makaron chow mein z boczniakami

- Boczniaki panierowane w płatkach kukurydzianych
Tym razem to mój autorski przepis. Mówię na nie stripsy z boczniaków bo jakoś tak przypominają mi te tradycyjne z kurczaka. Boczniaki wychodzą smaczne, chrupiące i mogą zastąpić mięsny element posiłku tj. kotlet, kawałek kurczaka itp.
Składniki:
- boczniaki
- mąka
- jajko/jajka
- olej
- płatki kukurydziane
- sezam
- czosnek granulowany,
- papryka słodka wędzona
- kurkuma
- sól i pieprz
- opcjonalnie gałka muszkatołowa
Przygotowanie:
Płatki kukurydziane kruszymy. Jeżeli chcesz aby gotowy boczniak miał chrupiącą panierkę to płatki najlepiej pokruszyć tak aby miały różnorodną strukturę od części płatków pokruszonych na pół, przez bardziej skruszone ale dalej nie miałkie po sypką konsystencję. Do pokruszonych płatków dodaj trochę sezamu. Doda on fajnego smaczku całości.
Mąkę wymieszaj z przyprawami. Nie oszczędzaj na czosnku, papryce, soli i pieprzu. To najważniejsze przyprawy pod kątem smaku.
Jajko roztrzep i ewentualnie dodaj trochę soli i pieprzu.
Jak mamy przygotowane powyższe ,to zaczynamy panierowanie. Tutaj tradycyjnie najpierw obtaczamy grzyby w mące, potem w jajku i na końcu w płatkach kukurydzianych. Ważne! Grzyby nie mogą być mokre. Jeżeli były płukane to należy je porządnie wytrzeć przed panierowaniem.
Opanierowane grzyby zalecam zostawić na 10 min przed wrzuceniem na olej. Panierka wtedy fajnie się wiąże i mniej odpada przy samym smażeniu.
Po odstaniu, wlewamy olej na patelnię i smażymy. Oleju powinno być mniej więcej tyle co przy smażeniu placków ziemniaczanych (nie za mało nie za dużo). Olej mocno rozgrzewamy a zaraz po wrzuceniu boczniaków skręcamy moc na średnią (tak aby olej lekko bulgotał, jednocześnie nie przypalając panierki). Smażymy do uzyskania złocistego koloru.

- Flaczki z boczniaków
Przyznam szczerze, że robiłam je wielokrotnie ale każdorazowo z innego przepisu. Na Internecie można znaleźć ich wiele. Poniżej podpinam jeden przykładowy. Taka zupa to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych flaków. Nie należy się nastawiać, że będzie to odwzorowanie 1:1 ale mimo to warto jej spróbować ponieważ jest smaczna i zdrowa.
- Pasztet wegetariański z boczniakami
Przepisów na pasztet z wykorzystaniem boczniaków jest mnóstwo. Ale jest jeden przepis, który zasługuje na wyróżnienie. A jest to przepis na luksusowy pasztet wegetariański ponownie od wspomnianego już wcześniej Rozkosznego. Ten pasztet naprawdę zasługuje na swoją nazwę oraz na naszą uwagę. Jest to potrawa niebanalna a zarazem naprawdę pyszna. Od siebie mogę dodać tylko mały tip. Jeżeli planujesz zrobić pasztet na 1-2 osoby to zalecam wykonanie przepisu z wykorzystaniem połowy składników. Z oryginalnego przepisu wychodzi całkiem spora porcja. Tutaj jeszcze jedna ciekawostka. To danie nie wymaga pieczenia! Pasztet uzyskujemy poprzez schłodzenie go w lodówce.
Luksusowy pasztet z boczniakami
To już koniec moich top 5 sprawdzonych przepisów na wykorzystanie boczniaków. Mam nadzieję, że zachęciłam Cię do spróbowania wykorzystania ich u siebie w kuchni. Ja sama co roku poszerzam możliwości ich wykorzystania. I cieszę się jak dziecko gdy wypróbuje kolejny przepis, który okazuje się kolejnym hitem.
Jeżeli powyższe przepisy do Ciebie nie przemawiają to warto poszukać innych. A jest w czym przebierać!
Tutaj mała wskazówka ode mnie. Boczniaki są często wykorzystywane w kuchni wegańskiej lub wegetariańskiej jako zamiennik mięsa. Dlatego sporo przepisów z ich wykorzystaniem można znaleźć np. u blogerów, który promują tego typu kuchnię.
Jeżeli skusisz się na wykorzystanie któregoś z przepisów, będzie mi miło jak się tym ze mną podzielisz. Znajdziesz mnie na Facebooku lub Instagramie.
Pozdrowienia i powodzenia!



